przeprowadzka

nowe notki tutaj od dziś:

Kawa z Rudą

ten blog jeszcze chwilę powisi aż nie skopiuję notek, potem skasuję 🙂

 

 

Reklamy
Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

obiecuję

dużo mnóstwo mrowie a mrowie notków

ale nie dziś

dziś LEŃ

i jeszcze o tak:

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

mania i hipomania

pisałam już o depresji, teraz czas na manię i hipomanię (łagodniejsza odmiana manii)

w dwubiegunówce, jak sama nazwa wskazuje, mamy dwa bieguny: depresję-dół i manię-górę

występują albo jedne po drugich, albo z przerwą na coś w rodzaju normalności/równowagi albo w tzw. epizodach mieszanych, kiedy doświadcza się obu w bardzo krótkim czasie (np. jednego dnia)

czas pomiędzy epizodami może być różny, od miesięcy do lat, ale generalnie dwubiegunówka jest jak na razie nieuleczalna i pogłębia się z wiekiem

jak się czuję w hipomanii?

achhhhhhhhhhhhhhhhh

uwielbiam to uczucie (to jest częsty problem w dwubiegunówce, odstawienie leków, żeby poczuć TO)

jestem Boginią, Władczynią Wszechświata

mogę przenosić góry

osiągnąć wszystko, co sobie zamierzę

zaczynam nowe projekty, snuję plany, rzucam wszystko w cholerę i zmieniam miasta, kraje, wywalam swoje życie do góry nogami a wszystko mi się udaje i jest cudowne

tryskam energią, roznosi mnie

duchowo jestem jednością z Wszechświatem

jestem Wiedźmą i zaklinam rzeczywistość, i wszystko układa się jak chcę

wszystko rozumiem, wiem, jestem najmądrzejsza i czemu inni nie nadążają?!

libido szaleje, roznosi mnie dzikość

mówię jeszcze więcej i jeszcze szybciej niż zazwyczaj (zazwyczaj mam taki słowotok, jak jestem zdenerwowana, w manii-permanentnie)

nie mam halucynacji (zdarzają się w manii), ale mam „wizje duchowe”, bardzo silne odczuwanie sensoryczne i ekstatyczne wizualizacje

to jest jak najwyższy stan zakochania, ale to jest zakochanie w życiu, krew śpiewa mi w żyłach

wpadam w obsesje: czynności, ludzi

nie ma dla mnie barier

a potem wracam do rzeczywistości

sama, bo nikt nie wyrobi z takim tempem a ja w amoku pozbywam się tych, którzy „nie nadążają”

bez pieniędzy, bez poczucia bezpieczeństwa, bez pracy

i zazwyczaj w postępującej depresji

bo mania mnie wtrąca natychmiast w depresję, bo chcę być tam, gdzie byłam wcześniej, w tym przeszczęśliwym miejscu, gdzie wszystko jest możliwe a jedyne co czuję po, to ból, ciemność i pustka

skrzywdzeni bliscy, zero zasobów (w tym emocjonalnych), na szczęście nauczyłam się (lata treningu) nie mieć gigantycznego kaca moralnego z powodu przygodnego seksu czy alkoholizowania (chociaż niesmak i wstyd nadal się pojawiają po pijaństwie)

i wszystkie moje wielkie projekty okazują się górnolotną kupą

teksty nie nadają się do niczego, zwłaszcza, że z powodu braku koncentracji nic nie jest podokańczane a w depresji nie mam siły na większe formy

kiedy fruwam pod sufitem w manii bardzo ciężko jest mi pomóc (i myślę, że inni z dwubiegunówką się ze mną zgodzą), bo ja nie czuję i nie widzę, żeby cokolwiek było nie tak

czuję się przecież świetnie, jestem szczęśliwa, to że innym się to nie podoba, to ich problem, nie mój

dodatkowo czasem faktycznie jestem po prostu szczęśliwa albo zakochana (zakochanie z wzajemnością BARDZO przypomina manię :p ) i jak to odróżnić?

cóż… dopóki nie robię sobie tym krzywdy zawalając obowiązki, zrywając wartościowe relacje, rzucając wszystko i przeprowadzając się bez planu czy zasobów w Bieszczady paść owce, to jest ok 🙂

co więc mają zrobić bliscy, kiedy odjeżdża mi peron?

PRZECZEKAĆ

i tak jak przy depresji: przede wszystkim zadbać o własne zdrowie i bezpieczeństwo

nie dać się wciągnąć na ten mój rollercoaster emocji

NIE SŁUCHAĆ i nie brać tego do siebie, kiedy mówię coś złośliwego czy wykazuję się wybitnie brakiem taktu i wrażliwości! powiedzieć: nie mów do mnie w ten sposób proszę, albo: kocham cię, ale nie chcę teraz z tobą rozmawiać i wycofać się z sytuacji, mogę zareagować fochem czy złością, ale jak dojdę do siebie, to podziękuję

nie wdawać się ze mną w gorące dyskusje (a będę próbowała)

zachować spokój! i odsunąć się na bezpieczną odległość

zabrać i schować kasę 😉 (jeśli jest jak)

nastawić się mentalnie na zeskrobywanie mnie z sufitu i ścian, jak się rozwalę

i cieszyć się tym co fajne 😀

serio, moja mania może być fajna i przyjemna dla innych, jeśli wiedzą, kiedy wyjść, wycofać się z pola rażenia

mam super pomysły, jestem szczęśliwa, tryskam energią i z wielką radością wskoczę na główkę w robienie nowych rzeczy, eksplorowanie, doświadczanie, przygody

czego nie robić?

nie próbować rozmawiać z pozycji rozsądku (nie zadziała, wkurzy tylko), nie nakręcać się emocjonalnie i nie traktować idei jako planów (mimo, że tak właśnie będą przedstawione), bo zwyczajnie, kiedy mania minie nie będę w stanie żadnego z tych zamierzeń wprowadzić w życie/kontynuować

nastawić się na to, że nie wiadomo, co i kiedy mi strzeli do głowy, ale pamiętać, że nawet kiedy w tej głowie fajerwerki i tornado, to potrzebuję spokoju i miłości, tak samo jak wtedy, kiedy leżałam na podłodze płacząc

kochać i być blisko z z drugim człowiekiem jest trudno

kochać i być blisko z człowiekiem chorym jest jeszcze trudniej

ale zawsze będę powtarzać to samo: WARTO ❤

Opublikowano dumania, Uncategorized | Otagowano , , , , , , | Dodaj komentarz

o głupocie

i nie będzie to jej pochwała lub usprawiedliwienie

ile razy, ile razy kochani ktoś robi ogromną krzywdę drugiej osobie, zwierzęciu, bo „nie pomyślał”?

ile razy kiedy zwracam uwagę na seksizm, na umniejszanie, na robienie innym źle słyszę: ale to tak z głupoty, ona/ona wcale taki/taka nie jest, nie chcieli?

ile razy z głupoty spowodowane są wypadki?

ile razy z głupoty doprowadza się (uruchamiająć trigger) kogoś do depresji? próby samobójczej?  na granicę?

ilu ludzi z głupoty nienawidzi?

NIE, głupota NIE JEST NIESZKODLIWA

z moją własną na czele

mam wyśrbowane standardy, bo przez głupotę krzywdziłam ludzi (i siebie), nie przez brak akceptacji, nie przez brak miłości do siebie samej, nie przez brak miłości do innych, ale właśnie przez głupotę i nieświadomość

nie zgadzam się na: zaakceptujmy własną ( i innych) głupotę

nigdy się z tym nie zgodzę!

wybaczyć sobie  głupotę trzeba, bo poczucie winy niczego nie zmieni

ale trzeba ją rozpoznawać, punktować i zwalczać

w sobie, w bliskich

zwalczać z miłością i mąrością, ale z całą mocą

bo głupota to trucizna, która po cichu niszczy z uroczym uśmiechem i wzruszeniem ramionami: nie widziałam/nie wiedziałem, to tak z głupoty, to takie głupstwo

dzięki ludzkiej głupocie nie ma teraz „pigułki po” bez recepty w PL

dzięki ludzkiej głupocie w USA prezydentem jest kryminalista i klaun

dzięki ludzkiej głupocie giną morskie zwierzęta wypchane plastikiem

dzięki ludzkiej głupocie mamy nawrót dawno opanowanych chorób (antyszczepionkowcy)

dzięki ludzkiej głupocie ludzie, z którymi pracuję, trafiają do szpitala po próbach samobójczych (stygma) a i mi było blisko

dzieki ludzkiej głupocie schroniska dla zwierząt pękają w szwach

dzięki ludzkiej głupocie dziesięcioletnie dziewczynki głodzą się i do szkoły nie pójdą bez makijażu

dzięki ludzkiej głupocie pary tej samej płci nie mają równorzędnych praw

mam wyliczać dalej?

 

 

i tak, wylewam tutaj swoje frustracje i krytycyzm, po to m.in mam bloga, żeby tego nie robić bezpośrednio do ludzi i ich tym nie krzywdzić (co mi się nie raz w przeszłości zdarzało)

i tak MUSZĘ być ultra świadoma zagrożeń i ze strony głupoty własnej i ze strony głupoty innych, bo to co dla nich jest głupotą (albo dla mnie w manii) może być dla mnie śmiertelnym (dosłownie) zagrożeniem

wybaczenie głupoty? tak, trzeba, do pewnego stopnia

ale tylko jeśli jest praca nad zmianą, nad poprawą

akceptacja głupoty? zaprzyjaźnienie się ze swoją głupotą? pogłaskanie jej po główce?
NIGDY!

tak ja to widzę

 

 

 

Opublikowano dumania, Uncategorized | Otagowano , , , , | Dodaj komentarz

dodatek

do pensji

koleżanka ma staffika

z odzysku

staffik się nie słucha

potrenuję staffika

koleżanka chce płacić

zgodziłam się na stawkę za dogwalking

aaaaaaaaaaaale SUPER 😀

poza tym dwa długie spacery dziś

cała w piachu i przeszczęśliwa

życie jest piękne 😀

Opublikowano Uncategorized | 1 komentarz

tęsknota

za bliskimi

wyszedł mi mocno ten temat wczoraj

wraca jak bumerang od dobrych kilku lat

wszyscy, których kocham i którzy kochają mnie są daleko

tutaj nie mam nikogo poza Nułką i rudymi kotami

wczoraj mnie to huknęło z całą mocą

chodziłam jak potłuczona całe popołudnie

znieczuliłam się winem

pomogła rozmowa z Kotem (boszszsz jak ja kocham tego człowieka, jak on mnie, jak bardzo z nikim wcześniej takiej komunikacji nie było) mimo, że bardzo trudna

zaszkodziła rozmowa z W. (mentalna notka: po tej sobocie [bo chcę jednak poznać Głęboką Studzienkę] spuścić go na drzewo, interesuje go kontakt ze mną tylko DLA NIEGO, nie ma przepływu, nie ma wymiany. Jest ładowanie mu ego i moje rozczarowanie, że to coś fajnego, pięknego i dobrego, co było  jakiś czas temu, kompletnie wyparowało

mogę dawać wiele szans, ale nie jestem idiotką i od pewnego momentu na kolejną szansę trzeba sobie zapracować

w sobotę wpadnę do Shamrock, poznam Studzienkę, po czym zwinę się do domu po pierwszej części

poznałam wczoraj na plaży ciekawą kobietkę z czterema psami (wszystkie ratowane), ma też osiołka i konia (też ratowane)! umówiłyśmy się na jutro, że jej pomogę w końskich czynnościach pielęgnacyjnych! super się cieszę 😀

nie wiem czy będzie z tego przyjaźń, ale może być fajne koleżeństwo, babeczka jest z Dublina, NIE STĄD i jej doświadczenia z lokalsami są identyczne jak moje … czyli chuj dupa siki i kał

z przewagą kału 😉

no

a dziś przepiękne słońce

nasmarowałam się balsamem „glow” więc migoczę pięknie 😉

Panna Migotka 😀

zaraz zmykam do pracy

wieczorem chyba powędruję na Tramore sfotografować zachód słońca

jeśli pogoda się utrzyma

bo może być burza 😀

 

 

Opublikowano Uncategorized | 6 Komentarzy

nowinki osobiste

W. zakochał się z wzajemnościa przeokropecznie w nowej kobiecie życia zwanej tu od dziś GS

oboje nigdy nikogo z nikim tak i NRE aż się w głowie kręci

mam ją poznać w sobotę

🙂

nigdy nie zrozumiem wyborów ukochanych przez moich facetów (wiem, że z W. to przeszłość, ale nadal nie kumam)

Pi rozumiałam z K., bo przefantastyczna kobieta, inteligentna, piękna i z charakterem, nie wiem jak teraz, bo z K. już długo nie są razem

M. nie wiem, nie znałam

F. z tego co wiem nadal nikogo

ale wybory Kota czy W. ???????

tzn. ja je rozumiem, logicznie, bo widać gołym okiem, że iskrzy

ja tylko nie rozumiem DLACZEGO IM ISKRZY/ło ZE MNĄ???

byłe Kota, obecne Kota, była W., obecna W. to są jakieś Himalaje i Oceany pomiędzy mną a tymi kobietami

i nie, że one są niefajne (poza podłym i durnym Hajdukiem)

na pewno coś fajnego tam jest…

ale nie rozumiem, no NIE ROZUMIEM

GS dostała nicka od skeczu „poetyckiego” Kabaretu Hrabi, bo jej występy to ten poziom (Głęboka Studzienka)

tylko ona to robi NA POWAŻNIE

a wiecie co mnie w tym wszystkim najbardziej frustruje i martwi? JA SAMA

bo jeśli oni na mnie lecą, to… ja taka też, ten sam „typ”? (aaaaaaaaaaaaa, NIE CHCĘ!)

a jeśli nie, to drugie pytanie: DLACZEGO JA NA NICH??!!!

czyli: co ze mną jest nie tak? 😉

hihhihihihi

echhhhh

poza tym diagramy komórek, nerki i serca, opisówkę zacznę po obiedzie
czyli praca domowa

buerk

trzymajcie łapska, żeby Śliczna zjechała tu na niedzielę, jest szansa

plus napisała, że kończy kurs i będzie wpadać częściej

plus (aaaa) zaprosiłam ją, żeby zatrzymywała się u mnie w gościnnym, jeśli chce

przyjacielsko

wiecie czego bym chciała?

żeby to było odwzajemnione i żeby ona pytała swoich pokazując moje wiadomości: ale myślisz, że to coś ten? chyba nie? po prostu jest przyjacielska? jak myślisz? bo ja chcę, żeby chciała, ale wiesz… u niej coś o facetach i zdjęcia z kolesiami… to co??

hihhhihhii

marzenia ściętej głowy

ale jest tak cudna, że po prostu chcę ją poznać

niezależnie od tego co i jak i czy w ogóle coś 😉

wzdech

poza tym nic

praca praca praca szkoła praca szkoła

pisanie

gadanie

spacery

normalnie :p (jak na mnie 😉 )

 

 

 

 

 

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz